Filtr odwróconej osmozy zamiast butelek

Przybywa osób, którym coraz mniej podoba się noszenie do domu ciężkich butelek z wodą. Kupują ją do picia, a często również do gotowania. Jakość wody wodociągowej w wielu miastach nie jest według nich wystarczająca. Stąd potrzeba sięgnięcia po coś zdrowszego, a często również smaczniejszego.

Dlaczego zła jakość?
Nawet najlepsza jakość, jaką charakteryzuje się woda opuszczając stację uzdatniania, znika stopniowo w drodze do odbiorcy. Zanim trafi do mieszkania, musi pokonać czasem kilka kilometrów miejskimi wodociągami i rurami w budynku. A te bywają w różnym stanie, co nie pozostaje bez wpływu na jakość wody wylatującej z kranu.

Co pływa w wodzie?
Bez skorzystania ze specjalistycznego filtra wody, w wodzie kranowej mogą znaleźć się różnego rodzaju bakterie, wirusy i zanieczyszczenia stałe. Z tego względu zaleca się jej spożywanie dopiero o uprzednim zagotowaniu, co jest czasochłonne i uciążliwe.
Gotowanie nie jest receptą na pozbycie się jej nieprzyjemnego smaku i zapachu, które mogą występować w wodzie wodociągowej. Wiąże się to więc z koniecznością sięgania po kupioną w butelce nawet po to, by zrobić kawę, herbatę lub ugotować obiad.

Jak poprawić jakość?
Kiepska jakość „kranówki” nie oznacza, że jej odbiorcy są skazani na dożywotnie zakupy wody butelkowanej. Chcąc delektować się jej smakiem i sięgać po nią w każdej chwili, gdy przyjdzie potrzeba bez obaw, że dzbanek jest pusty, a kolejną porcję trzeba zagotować, trzeba zainwestować w filtr wody. Propozycją wartą rozważenia są urządzenia, w których za poprawę jakości wody odpowiada osmoza.

Dlaczego filtr odwróconej osmozy?
Coraz więcej osób przekonuje do siebie filtr odwróconej osmozy. W urządzeniu zamontowana jest specjalna membrana, której współczynnik filtrowania może sięgnąć nawet 99 procent. Osmoza eliminuje z wody m.in. związki metali ciężkich, bakterie i wirusy.